Blog > Komentarze do wpisu

On my way to ryneczek

Buff, ależ nie znoszę zdrobnień, ale inaczej mi nie pasowało ;)

  • Sweterek w paski- Zara
  • Białe elastyczne spodnie- Orsay
  • Wózeczek ;) - Tesco :)

 

Nie jest łatwo znaleźć dobre japonki. Pomijając idealną długość i umocowanie bolca do krawędzi palców, to sam bolec musi być okrągły. Nie zszywany, tylko właśnie taki okrągły. A podeszwa powinna być idealnie płaska, bo czuć te żłobienia... Ale udało w tym roku takie znaleźć! W ogóle jakoś tak dużo butów mi doszło. Zaczęło się od złotych snickersów na wyprzedażach, potem doszły z Chin emu, potem dostałam tenisówki w kwiatki (foto wyżej), które mi zupełnie pasują do wielu rzeczy, a potem rozpoczęła się faza na japonki!

Pierwsze to były skórzane z Venezii... Zobaczyłam je kupując sobie buty do biegania i powiedziałam do nich: Wrócę do Was za miesiąc :) I wróciłam. Ale wydały mi się tak luksusowe, że kupiłam sobie od razu, na takie codzienne zużycie, dwie gumowe pary w Reserved (oba to górny szereg i TAK WIEM, że tegoroczne złoto jest u mnie dominujące). Czy to już koniec? Mam taką nadzieję, chociaż odkryłam jeszcze sandały Quazi ;)Ale będę twarda, mam już buty, więc o ile ich jakoś astronomicznie nie przecenią, NIE ulegnę!

wtorek, 13 czerwca 2017, fanta-girl
Komentarze
2017/06/14 09:58:51
rewelka! Jak tak patrzę na twoje początkowe zdjęcia z tego bloga, to mam nieodparte wrażenie, że coś na odwrót tu u ciebie. Młodniejesz!!!