RSS
sobota, 16 lutego 2013

Słuchałam w radiu ciekawego programu o polskości. Okazuje się, że na początku XX wieku, tylko 19% mieszkańców naszego kraju wiedziało, że są Polakami. Szokujące, nie? Ale dalej było też ciekawie... Specjalista od naszej tożsamości narodowej powiedział, że bycie Polakiem wiązało się z byciem w opozycji. Dzieje tak nam się ułożyły, że zawsze komuś się sprzeciwialiśmy, ale co ważne: było to na tyle istotne, że stało się naszą narodową cechą. Jesteśmy w opozycji do wszystkiego. Do świętowanie i nie świętowania, do Halloween i do Bożego Ciała, do Walentynek i 1 maja. Jedne święta krytykujemy jako amerykańską kalkę, inne jako prowincjonalne festyny. Walczymy w tradycyjnym biesiadowaniem przy stole i potępiamy jedzenie w biegu...

Ja świętuję! Wszystko co wypada w kalendarzu. I ponieważ tak wyszło w tym roku, że na Walentynki miałam męża w domu, pozwoliłam mu się zabrać na romantyczny spacer. W środku dnia, nad zamarzniętą rzekę, z młodym przekazywanym z rąk do rąk, bo topniejący śnieg był dla niego za głęboki. Właśnie w czwartek, właśnie na Walentynki!

  • Różowa czapka pożyczona od Lucy (podobnie jak misiowa chusta) - Cocodrillo
  • Kurtka - Orsay
  • Szafirowe spodnie - H&M
  • Żółty sweter od mamuśki - Zara
  • Wiśniowe skórzane rękawiczki od- mikołajowe - Ochnik
  • Torebka - Simple
  • Rozpadające się buty (za rok kupię takie same;) - Emu

I jeszcze widoczek na łabędzie i późniejszą (romantyczną) kawkę :)

I jak tu nie świętować?? ;)

16:04, fanta-girl
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 lutego 2013
  • Ooo!!! Znalazłem fajną bieliznę dla Ciebie! - zauważył ekonomicznie Carlos kartkując gazetkę Lidla
  • Tak? - zainteresowałam się z kuchni nie wiedząc co ogląda...
  • I reklamują panie w Twoim wieku!
  • To napewno sobie kupię jak taką reklamę robisz :(

Rzeczywiście Sherlock Carlos dłubiąc w historii naszej przeglądarki znalazł, że przeglądałam strony z bielizną. Ruszyły wyprzedaże i chciałam sprawdzić co w bieliźnianej trawie piszczy. Ale jak słyszę zwrot "panie w Twoim wieku" to aż mi się lodowato robi. Więc trochę na złość mężowi, a trochę dla własnej niewątpliwej przyjemności podskoczyłam do Etam na tradycyjne zimowe przeceny. Doszedł stanik, koszulka w stylu Versace i majtasy do spania. Voila! :)

Ale styczeń i luty to obok wyprzedaży również inny magiczny okres. To czas karnawału! :) Nie pamiętam jak to było jak co weekend lądowało się na innej imprezie, ale widzę, że w rytm zabawowy wchodzą już dziewczyny. Jak to w tym wieku bale są na ogół przebierane. Stroi mamy już kilka: jest piratka, są stroje wróżek, królewien i motyli, możemy zmontować cygankę i panią doktor. Ale dziewczyny intuicyjnie wiedzą, że nie ma gorszego obciachu, niż w karnawale zdublować strój ;) Na bal maskowy same wymyśliły sobie więc nowe przebrania. Miś polarny i kot. Za bazę posłużyły chusty z Reserved (cętkowana i w kratkę), doszły golfy, futerka i cętkowane rajstopy! Ach no i maski :)

  • Chusty - Reserved
  • Golfy - H&M
  • Futerko różowe - Wójcik
  • Kołnierz biały z kokardką - H&M
  • Kocia maska Lilly- H&M
  • Maska Lucy wraz z uszami obklejonymi styropianowymi kulkami - rękodzieło ;)

10:52, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »