RSS
piątek, 18 listopada 2011
  • To od razu widać jak nasze dzieci mają coś nowego! To zupełnie inaczej wygląda!
  • Mówisz o rajstopkach?
  • Nie o bluzce z baletnicą. Pewnie powiesz, że miała ją w szafie od dawna...
  • Właśnie nie. Wczoraj przechodziłam koło 5-10-15 i jej kupiłam.

Jak wszystkie osoby parające się branżą pedagogiczną mam letnią przerwę w przychodach. Lipiec jeszcze jakoś przeleci, ale sierpień i wrzesień do pierwszej wpłaty są tragiczne. W tym roku sytuacja się jeszcze dodatkowo skomplikowała, bo muszę się przekwalifikować. Co za tym idzie właściwie jedynym zakupem odzieżowym w tym okresie jest naście par rajstopek (foto :). Po pięć dla każdego. Bo zużywają, mechacą, przecierają i wyciągają. A nowe zawsze wygląda jak nowe, czego dowodem jest chociażby mój dialog z Carlosem wyżej.

Nie mam więc żadnej nowości, którą Wam mogę pokazać :) Pokaże Wam więc dziewczyny. Chodzi o Lilly Rose. Mając dokładnie 3,5 roku przechodzi to samo co jej siostra w tym wieku. Sama komponuje zestawy nie stosując żadnych zasad, oprócz Ukochane. Jest jedna ulubiona bluzka, jest tiulowa spódniczka z zestawu dla motyli i ukochany t-shirt :)) Wiem, że to przejdzie, więc tym razem się nie stresuję! :))

11:52, fanta-girl
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 listopada 2011

Raz na jakiś czas kolejna firma z zupełnie nie odzieżowej branży wypuszcza ekskluzywną linię odzieżową. Zawsze (albo prawie zawsze) są to rzeczy świetnej jakości. Carlos ma mokasyny pirelli na podeszwie z tej samej gumy co opony i z identycznym bieżnikiem, no a ja właśnie zostałam posiadaczką oficerek Caterpillar.

CAT jest największym światowym producentem maszyn budowlanych, istniejącym już od 120 lat. Być może kojarzycie zdjęcia ogromnych ciężarówek pracujących w kamieniołomach, które należą do tej marki... Caterpillar to gąsienica i Ci co choć mieli do czynienia z ciągnikami tego typu wiedzą, że często porusząją się one właśnie na gąsienicach. Firma jest amerykańska, z Illinois, a odzież produkowana przez nich charakteryzuje się, podobnie jak maszyny, ogromną wytrzymałością.

Nie miałam czarnych oficerek i chociaż brązowe podobały mi się duużo bardziej, to zamówiłam te. Podobają mi się bardzo. Skóra jest gładka, sztywna, są dość wysokie, mają solidny suwak i naprawdę czadową podeszwę z metalowymi śrubami. Przydadzą się! :))

I jeszcze Kobe, który próbuje wytaszczyć spod moich nóg post-halloweenowego balona :))

12:34, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »