RSS
wtorek, 17 listopada 2015

Siedziałam sobie w fińskiej i myślałam o tej crazy russian, która mi taki straszny wycisk chwilę wcześniej zrobiła... [Fińskiej oczywiście saunie, a myślałam o mojej instruktorce ;)] Razem ze mną pociła się dziewczyna. Zerkałam na nią z zachwytem i zazdrością. Młodsza ode mnie może nawet o dwie dekady, szczupła, muskularna i gładka. Biust miała zgrabny i okrągły, chociaż w sumie nieduży. "Dobra taka sauna po treningu" - powiedziała do mnie a ja przytaknęłam.

Obserwowanie ludzi jest głównym stymulatorem naszych działań. Ważne kto nas otacza, bo dużo z otoczenia czerpiemy. Czynniki środowiskowe są ważniejsze w wychowaniu niż geny.

Lubię czasem trafić na kogoś kto mnie urzeka, bo dostaję kopa do pracy nas sobą... A po tym ambitnym wstępie przyznam się Wam, że tym elementem do poprawy, który mnie dziś natchnął są... klapki ;) Ona miała takie delikatne klapeczki na paseczkach, a ja siedziałam w czarnych a'la kubotach po ex-mężu. A przecież ja mam takie klapeczki!!! Na basen mogę zabierać te męskie, ale na saunę po siłowni to będę nosiła takie babskie.

  • Biała bluzka - Mohito
  • Zielone spodnie - Promod

(oba te sklepy to tegoroczne odkrycie i całkowicie przestawiłam się na zakupy właśnie tam: rozmiary idealne, można bookować przez net i podoba mi się absolutnie wszystko) Btw. kawałek pasiastego sweterka co wystaje, to też Promod.

  • Płaszczyk z misiową lewą stroną - Zara (to tegoroczny prezent urodzinowy od mamuśki - płaszczyk dostaję prawie co roku :)
  • Wiśniowa torba na siłkę - Yves Rocher (miesiąc temu robiłam porządki w szafie i znalazłam - dołączyli mi ją kiedyś gratis przy zakupie kosmetyków i bardzo się ostatnio przydaje)
  • Kremowa torebka - Nine West

22:48, fanta-girl
Link Komentarze (2) »