RSS
piątek, 23 grudnia 2016
  • Ooooo!!! Przyniósł Pan moje buty!
  • Nie lepiej to dla biednych dać?
  • MOJE buty? A niby dlaczego to MI mają marznąć nogi?
  • Tu jeszcze jeden liścik. Ze straży miejskiej.
  • A to akurat, NIE jest miły prezent.

Tak jest ten mój listonosz ;) Ogień i lód :D

Mam nowe emu. W poprzednich zrobiły sobie gniazdo myszy (true). Zresztą już się rozpadły. Zakup był w planach na ten rok, a to jedyne buty w których nie marzną mi stopy. I tym razem wybrałam różowe (red rose :). Rzutem na taśmę jeszcze kurtka Lucy - też zaplanowana na 2016. Kupiłam jej taką samą puchówkę jak sobie. Tylko, że ja mam XL, a jej wzięłam XS. I w innym kolorze groszków. Bardzo mi się podoba i w przyszłym roku taką dłuższą puchówkę (trochę już jednak inną) kupię Lilly.

Podsumowanie 2016?

Bardzo dobrze. Zrealizowałam plany praktycznie 100%.  Uzupełniłam z nadwyżką bieliznę i dokompletowałam sportowe stroje (doły i góry).  Doszła puchówka i krótka cieplejsza kurtka. Jakaś kolorowa biżuteria i sztuczne rzęsy. Sporo kostiumów kąpielowych. Kupiłam sobie dwie wspaniałe sukienki i kilka par spodni. Ma sens ćwiczenie, bo bez brzucha co bym nie przymierzała to się sobie podobam. Jedna z tych nowych sukienek jest czerwona :) Nie pamiętam kiedy coś tak oszałamiającego nakładałam. :)

Co w 2017?

Na kolejny rok przechodzi zakup kaloszy, bo na te okoliczne pola, żal innych butów. Na wiosnę potrzebne będą kolejne trampki na grubszej podeszwie, bo zużywam. Tak jak już napisałam puchówkę muszę kupić Lilly. Potrzebny jest mi jeszcze jeden sportowy stanik, no i marzą mi się kolejne sportowe buty, ale to całkowita rozpusta, więc nie obowiązkowo. Może jakaś fajna letnia spódnica za kolana? Albo tiulowa spódnica z dziesięciu warstw? Patrząc na siebie dochodzę do wniosku, że skóra najlepszym ubraniem i to wokół niej znowu będę toczyła walki w przyszłym roku :))

19:38, fanta-girl
Link Komentarze (1) »