RSS
czwartek, 29 kwietnia 2010
Tadaaaam!!!!
Zostałyśmy przyjęte do rankingu polskich SZAF :) Tu można to sprawdzić, a ja dorzucam link do szpalty z adresami! :)

W dzisiejszym stroju niczym nowym bym Was nie zaskoczyła, więc tylko zoom na moją nową kogucią broszkę. Filcowy kogut made by ART Fabryka :)


15:03, fanta-girl
Link Komentarze (9) »
czwartek, 22 kwietnia 2010
Bohaterem dzisiejszej notki jest żółta ołówkowa spódnica, upolowana czas jakiś temu na wyprzedażach. Potwierdza ona teorię, że jak widzisz coś fajnego - to kupuj! Potem pomyślisz z czym ją połączyć. Wisiało ich mnóstwo. I nikt ich ich nie kupował. Widocznie wszyscy myśleli podobnie jak ja: Na co mi spódnica stewardessy w kolorze kurczaka? A prawda jest tak, że gdybym miała teleporter, to bym się przeniosła i kupiła jeszcze błękitne, które równie smętnie straszyły na wieszakach...

Spódnica niestety nie ma podszewki. Nakładam do niej halkę, kupioną w Mewie :)


Spódnica - Orsay
Bluzka- Zara
Rajstopy - rzymski Marco Marco
Spróbowałam Wam zrobić zooma góry: wykończenie białą lamówką, które spowodowało to "lotnicze" skojarzenie:

Wierzchnio był biały płaszczyk. Nie przepadam za nim, ale do żółtej spódnicy, żółty wydawał mi się przesadą... Całość miał ratować szal ;)

Płaszczyk - Carry
Szal- Turcja
Torebkę znacie.


I tak dziwując się, czemu to w kwietniu z nieba pada śnieg, dotarliśmy do biżuterii...
Na szyję nic mi nie pasowało, do płaszcza muszę kupić dużą broszkę, za to na ręce miałam bransoletkę z pereł - prezent od ślubnego, którego....hmm... na potrzeby bloga nazwiemy Carlos :) Szal również zresztą od niego :))





14:54, fanta-girl
Link Komentarze (1) »
wtorek, 20 kwietnia 2010
Są takie kolory szerokim łukiem omijane przez projektantów, ale uwielbiane przez ulicę. Sporadycznie pojawiają się w kolekcjach jesiennych, chociaż w takim np. fiolecie zdecydowanie lepiej się wygląda niż w brązach. Zresztą nawet eleganckie szarości są dużo bardziej wymagające.

Przypomniał mi się właśnie mój tato, który przez kilka lat uwielbiał swoją jedwabną wiśniową kurtkę ;)) Kris miał zawsze słabość do sportowych fasonów i zresztą wygląda w nich nieźle :))

Dziewczyny na śliwkowo. Patrzę na to zdjęcie i widzę, że konieczna jest wymiana butów... Może gustowny fiolecik?;)

Sukienki - H&M

11:29, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 kwietnia 2010
Przychodzi taki moment, że wrzucam skórzane torebki do szafy. Zaczyna się wiosna, czuć powoli lato i skóra wydaje mi się wtedy za ciężka...
Ten sezon zaczynam wzorzystą torebką z Accesorize. Kupiona na styczniowej wyprawie do Rzymu doskonale sprawdziła się jako bagaż podręczny do samolotu.
Jest trochę za duża, ale na rozbieg i poczucie NOWEGO wystarczy :)

Spodnie i motyla bluzka
- Solar. Zestaw ubiegłoroczny. Btw. spodnie były jakoś relatywnie drogie, ale są naprawdę super. Z grubego płótna i wyglądają świetnie!



20:07, fanta-girl
Link Komentarze (2) »
piątek, 16 kwietnia 2010
Co przypomina mi, że powinnam zrobić pas z zakładkami :)



Buty - hiszpańskie wakacje, marki niestety nie pamiętam :/ Nie przepadam za butami zupełnie bez obcasów, dlatego też choć już prawie trzyletnie są niezniszczone. Właściwie to zakładam je tylko do tej spódnicy

Spódnica
- Gapa
Apaszka - Turkish Airlines
Drewniane czerwone korale - Zakopane

Bluzka - bazarek czy inny no name sklepik
Żółty płaszczyk - Vero Moda

No ;)) i oczywiście: Lily Rose (fioletowa tunika- Tesco, granatowy sweterek GAP).



Śmiesznie się robi zdjęcia samemu sobie - przeglądam inne szafy, łapię zasady i powoli się wczuwam! :) Wiem już, że tło nieważne. No i olać mine ;) Na drugiej focie jakaś taka mocno chmurna jak na taką folkową damę wyszłam... Liczy się w końcu zestaw dzianinowy ;)
Strój w pracy się spodobał. Ach, i nie ma na zdjęciach torebki :/ Będzie przy innej okazji ;)
Była nie folkowa, tylko klasyczna.
11:20, fanta-girl
Link Komentarze (2) »