RSS
poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Nadejdzie to lato szybko, a wiosna jest przez to burzliwa. Jednego dnia raczy nas 18-stopniowymi upałami, a innego mży i podwiewa. Po kilku latach przerwy wyciągnęłam z szafy bordowy skórzany płaszcz - kultowy strój mojego outfitu sprzed jakichś 15 lat. Płaszcz mam od mamy. Ona dostała go od męża w latach '70. Jest turecki i jak na tamte czasy był zupełnie INNY. Zresztą Lutka też miała okres, że chodziła tylko w nim. Jest już zniszczony, Carlos za nim nie przepada, a i sama mamuśka uważa, że powinnam się go pozbyć. Archiwizacyjnie dopóki go jeszcze mam, postanowiłam go uwiecznić. 

Strój jest słabo dobrany. Z cyklu filmy do prasowania oglądam teraz Beauty and the Beast. Główną rolę gra tam ta laleczka, w której był zakochany młody Superman w Miasteczku Sommerville. Filigranowa, ale naprawdę śliczna. I prowadzi jako bohaterka produkcji intensywne życie poza-pracowe. Oglądam to i trochę zazdroszczę że szykując się na wyjście do galerii, ma czas i dobrać biżuterię i poszukać butów. Ja jadąc na weekendowy wyjazd wzięłam te, które były na wierzchu. Jak chwilę wcześniej o tym myślałam to planowałam zabrać do tego stroju kalosze Carlosa (mamy podobny rozmiar stopy). I spodnie miały być inne, ale nie zdążyłam ich na miejscu zmienić. No cóż, dzisiejsza prezentacja dotyczy więc tylko płaszcza :)

  • Skórzany płaszcz- Turcja, 40 lat temu :)
  • Spodnie - H&M
  • Adidasy - Osiris
  • Motylowy sweter- Solar
  • Pistacjowy szal Carlosa - też Turcja, ale sprzed lat 4.

Myśląc o lecie przeglądam też garderobę dziewczyn. Weszły właśnie w taki okres, kiedy ubrania (domyślnie sukienki) muszę na nich wpierw przymierzyć. Panny są patykowate z długimi rękami. Mają wąskie ramiona, z których spadają ramiączka, a i nie w każdym kolorze wyglądają dobrze. Lucy to dziewczyna silnych różów i czerwieni, a Lilly cytrynowych i niebieskości. Jedna lubi duże wzory a druga nie nosi kratki...Itd!

10:30, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »