RSS
niedziela, 26 maja 2013

Mówił mi dok na zdjęciu gipsu, że przez najbliższe pół roku będę taki człowiek specjalnej ochrony. I że zmiany, które zaszły powrócą do normy, choć norma może być inna niż wcześniej. Pół roku minęło i coś co podejrzewałam już w trakcie stało się faktem... Lewa stopa będzie większa niż była. Te zrastające się kości utworzyły takie zgrubienie w miejscach złamania. Podobnie miałam z ręką, kiedy ją złamałam jako ośmiolatka. Co za tym idzie jestem... bucianym bankrutem. W szafie mam buty od 37 do 39 i aktualne są wyłącznie te ostatnie. Test kozaka, czyli próba wciągnięcia kozaków był bezlitosny. Te co są nieużywane przesuwam w głąb szafy, może przydadzą się kiedyś dziewczynom, no ale reszta cóż...

Na szczęście przede mną lato, więc można wskoczyć w sandały. Jedyne z butów, które łatwo mi kupić. Potem można wsiąść na rower i zrobić sobie w Dzień Matki małą przejażdżkę! :)

  • Sandały- Lasocki
  • Granatowe spodnie- Blu Sand
  • Cytrynowa bluzka - Orsay
  • Bawełniany żakiet - Tatuum

13:54, fanta-girl
Link Komentarze (1) »