RSS
wtorek, 31 maja 2016

 

Wiecie dobrze (bo macie w głowach ten krwisty obrazek układu mięśni na człowieku), że piersi składają się z gruczołów i tłuszczu. Czyli teoretycznie NIE mamy wpływu na ich wygląd. Aaale, to co je trzyma w miejscu to są mięśnie. Zaraz na tylniej ściance każdego cycka mamy ich całe grupy. I wiem, że macie tematu fitnessu trochę dosyć, aaale ćwicząc mamy wpływ na to jak one wyglądają.

Nie chwaląc się, albo chwaląc, biust po roku regularnych ćwiczeń mam idealny. Staników właściwie nie noszę, bo nie muszę. Przydają mi się jaka warstwa izolacyjna w przypadku cienkich bluzek, ale on trzyma się dobrze i jest tam gdzie powinien być. Powtarzam więc po raz kolejny: ćwiczymy, ćwiczymy bo efekty są!

 

Temat: trafiłam ostatnio do takiego miejsca w necie, które gromadzi zakupoholiczki z Chin. ;) Ale warunkiem jest maksymalna kwota -do 5$! :) Panny kupują różne rzeczy, w kategoriach o których istnieniu nie miałam pojęcia. AGD, uchwyty, biżuterię, łączki... I bieliznę. Czemu nie??? Miałam to w planach na ten rok, ale budżet napięty i na LISTEK wolę NIE zaglądać..

Kupiłam testowo trzy jasne staniki i naprawdę są w porządku. Dwa są z kategorii do 5$. Ten biały trójkącik to nawet kosztował 2$. A trzeci komplet okazał się być zestawem z majtkami (co odkryłam dopiero po otrzymaniu przesyłki) i chociaż na zdjęciu jest biały, to ja wybrałam (i taki otrzymałam) jasno szary. Szary zestaw był droższy, prawie 10$, ale była możliwość bardzo dokładnego wyboru miseczki. Potrzebowałam 32D. I jest super. Biały trójkącik, nie oszukujmy się, nie trzyma wogóle, ale potrzebowałam go jako dodatkową warstwę przy białych wąskich topach, a ten usztywniony push-up mógłby być minimalnie większy (wzięłam C, na noszone na ogół 32c/32d), ale może przy używaniu go trochę rozciągnę.

Tak mnie rozochociła trafność tych zakupów, że być może (BYĆ może) coś jeszcze dojdzie ;)

13:15, fanta-girl
Link Komentarze (2) »
środa, 04 maja 2016

Jak przystało na patologiczną wielodzietną matkę, za pieniądze NA dzieci kupiłam sobie BUTY. Chwilę się zastanawiałam, czy nie przepić, ale buty jednak wygrały ;) Wpłaty nasza gmina zapewniła rekordowo szybko, bo po 10 dniach od złożenia wniosku :)

No i co tu kryć, listę domowych potrzeb otwierały buty dla MNIE :)

Jest taki super serial 11.22.63, gdzie bohater przeniesiony w przeszłość poznaje dziewczynę. I wszystko w tych nowych-starych czasach wydaje mu się lepsze. Lecz ona go tak ciśnie:

  • Czy NAPRAWDĘ wszystko jest gorsze? Czy nie ma NIC lepszego?

On myśli i myśli i odpowiada:

  • Sneakers. Buty są zdecydowanie lepsze. Nowa technologia, profilowane podeszwy, to duża różnica.

Buty do chodzenia są mi potrzebne. Zatłukuję je w takim tempie jak moje dzieci i właściwie co sezon potrzebne są kolejne ;) Tym razem padło na bladoróżową Bershkę.

<><>

Pokażę Wam jeszcze jakie łaty wykombinowałam dla młodego. W zimie wymieniłam mu flotę spodni, ale już jestem w fazie łatania NOWYCH ;) Tym razem wymyśliłam znaki drogowe. Różnokolorowy polar i filc mam, znaki robi się prosto (żadne tam przejście dla pieszych, tylko te proste symbole) i Młodemu się podobają.

13:00, fanta-girl
Link Komentarze (3) »