RSS
czwartek, 23 czerwca 2011

Och, jak od dawna marzył mi się kombinezon... :) Ale nic nie mogłam znaleźć. Przetrząsnęłam net i wynalazłam jakieś latexy, jeansowe wdzianka i płócienne ogrodniczki. A o kombinezonach cisza... Wczoraj sąsiadka jechała na zakończenie roku. W kombinezonie. Idealnym... Jasnym, w motyle i kwiaty, z jakiegoś lejącego materiału. Nienawidzę tego pytania, bo świadczy o tym, że JA tego nie wiem, ale ja zadałam:

  • Aga... Skąd masz taki super kombinezon?!!!?
  • W Promodzie są.
  • Jest extra...
  • Dwa lata temu wszystkie babki w Mediolanie takie nosiły.
  • Dzisiaj jadę kupić.
  • W H&M-ie też są niezłe.

I pojechałam. Do H&M-u nie dotarłam, zresztą na mnie i tak on słabo leży ichniejsza rozmiarówka, ale za to w Promodzie kupiłam... TRZY :)) Są różne. Jeden jest z krótkim spodenkami, są inaczej wykończone na górze i każdy jest z innego materiału. Ten dzisiejszy to 100% bawełna, jeden jest z wiskozy, a ten krótszy bawełniany z domieszką poliestru.

 

Proszę, jakie kwiatowe foto na kwiatowy dzień jak dziś :))

No i pokolej, co jest co:

  • Mój kombinezon - Promod
  • Czarne korale - Vero Moda
  • Klapki w kwiaty - CCC
  • Torebka -Auchan (bardziej pasowała mi taka mała prostokątna z jasnej skóry, ale ponieważ w MOJEJ torebce są pieluchy ;) to chwilowo muszę mieć duże)

Lucy:

  • Różowa bluzka z falbankami - Reserved
  • Spodenki w kwiaty - wynalezione w szafie, w pudle dla niemowlaków. Nosiła je mając 5 miesięcy i odkryła, że mając 5 lat wciąż się w nie mieści :) Długość coprawda inna, ale i tak je uwielbia.
  • Szklane koraliki - moje praskie zdobycze.

Lily Rose:

  • Sukienka w geometryczne paprocie- GAP

20:32, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2011

Miałam zrobić ten wpis na dzień dziecka. Ale co się ubrałam, to a to nie miałam baterii w aparacie, a to czasu, a to mnie "zabrudzono" ;) Użyjmy więc machiny czasu i przenieśmy się do wieczora 31 maja... Carlos siedzi z lapem na kolanach i zagaduje przeglądając różne strony. Ma cel, ale jak zwykle dałam się podejść:

  • Kupię sobie koncertową płytę Genesis.
  • Aha.
  • I Ray Bany. Na Dzień Dziecka.
  • A co dla mnie na Dzień Dziecka?
  • Dla Ciebie?!? Przecież Ty ciągle sobie coś kupujesz!!! Otwieram Twojego outlooka, a tu co drugi meil to albo: Your order has been shipped, albo shipping confirmation!

Fakt. Dobrze robi mi się zakupy przez Internet. Nie muszę się oglądać w małej przymierzalni, nie muszę stresować gdzie akurat mi się stonka rozbiegła, i nie mam też problemów z reklamacjami jak nie trafię z rozmiarem. Ostatnio zrobiłam spore zakupy w brytyjskim New Look. To, gdzie kupować znajduję na ogól na innych szafach. Ten akurat sklep to wynalazek od Vintage Girl. Ceny nie do przebicia, tania dostawa, błyskawiczna wysyłka, no i bardzo fajne wzory. Minusy to jakość Terranowej. No ale do uzupełnienia casualowej garderoby jak najbardziej polecam. Trafiłam absolutnie ze wszystkim począwszy od majtek, aż po bluzki motyle. Jedyne nie do końca przydatne rzeczy, to kostium kąpielowy, który po prostu jest na mnie chwilowo za mały w biuście. Ale wrzuciłam do szafy, za rok będzie w sam raz.

Obie bluzki, które kupiłam bardzo mi się podobają. To taki zawsze świetnie wyglądający fason. Zwężane rękawki i dekolt, który nawet jak się przesunie wygląda dobrze:

Granatowa i biało-czerwona, którą ze względu na Kobiego ozdobiłam naprosowywanką z traktorem ;)

Wszystko pochodzi z New Look.

I białe spodnie Harlem, i obie bluzki i grafitowe shorty. Naprasowywanka from Allegro :)

10:59, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »