RSS
czwartek, 11 czerwca 2015

Eksmisja Karlosowej odzieży z szaf była dobrą okazją by dokopać się do rzeczy zapomnianych. Okazało się między innymi, że mam całkiem sporo butów na obcasach. Na obcas typu szpila nie stanę, bo się pospolicie-prozaicznie boję, ale klocki i platformy czemu nie? Może się utrzymam, a zawsze to człowiekowi ego skacze jak te parę centymetrów się wyższy robi. 

Miałam dziś jakąś taką quazi formalną sprawę do załatwienia, więc pomyślałam: CÓŻ czas się zmierzyć z kokardkami! [Kupowanymi chyba jeszcze przed epoką dzieci...] Zdjęcia robił Kobe, więc ja taka półzgięta, coby czterolatek dał radę dźwignąć aparat i jeszcze pstryknąć :)

  • Bluzka- motyl - New Look
  • Żółte spodnie - Promod (wynalazła je moja mama i mam ochotę na jeszcze jedne w innym kolorze, bo świetnie leżą)
  • Granatowy żakiet - Zara
  • Torebka- Gino Rossi
  • Buty - Quazi

Jak się pisze bloga, rok trzeci, czwarty i kolejne to objawiają się różne rzeczy. Na przykład, że wszystko kręci się w kółko i co roku w czerwcu przed latem idę do najtańszej sieciówki po pierwszą parę klapek, którą przez miesiąc zarąbię, więc na wyprzedażach kupię dwie kolejne pary takich samych :)A tegoroczny sezon butów, które będą kupione w kolejnych egzemplarzach (chociaż pewnie w innym kolorze) otwierają meliskowe japonki z CCC :)

ps. wiem, ten błysk szkiełek oślepia z tych butów, ale jak tak pokrążyłam między regałami to TYLO te mi się podobały ;)

16:48, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »