RSS
środa, 16 września 2015

-Betty Q

Jedną z najważniejszych rzeczy w tym roku jest odkrycie, że świat jest pełen wspaniałych kobiet. Trochę banalne, ale jak zaczęłam wchodzić w świat aktywności i rozrywek zdominowanych przez babki, nie spodziewałam się, że przyniesie to taką eksplozję pozytywnych wrażeń.

Zaczęło się od zumby w lutym, potem doszło bieganie zwieńczone biegiem kobiet, potem zaczęłam pochłaniać literaturę dla kobiet, a ostatnio trafiły mi się dwie wspaniałe imprezy, może pozornie nie przeznaczone dla kobiet, ale to tylko złudzenie. Burleska jest manifestem kobiecej energii. No dobra, są cycki, ale regulamin jest ostry.  Performerki burleski używają piór, głosu, tańca, wielkich wachlarzy, ale na koniec zawsze zostają w mini majteczkach i w niple coverach ;)

Show mi się podobało. Bardzo. Chętnie wybiorę się również na kolejne, bo bawiłam się świetnie. Widownia była zrobiona :) Babki miały sztuczne rzęsy, siateczkowe rajstopy i spiczaste dekolty. Ja też takie miałam. Carlos, który przybył zająć się dziećmi powiedział: O peklowane schabiki :) [zawsze lubiłam te jego poczucie humoru :)] Natomiast doklejane rzęsy nie będą moim ulubionym wynalazkiem, bo okazało się, że mam uczulenie na lateks, a pobieżna analiza składu kleju do rzęs pokazała, że to składnik obowiązkowy.

Czerwona sukienka- Mohito

Żólty płaszczyk (był)- Zara

Kopertówka (była)- Simple

Korale - Reserved (chyba)

I foty ze strony organizatora. :DD

A to najzabawniejszy koleś z imprezy. Performer, bo wśród występujących bywają mężczyźni, który dał pokaz śpiewu kraba. Sala ryczała ze śmiechu :)

17:17, fanta-girl
Link Komentarze (1) »