RSS
poniedziałek, 19 września 2016

Za dwa tygodnie będę Wam mogła wrzucić niezły wpis, a na razie (DZIŚ) będzie trochę ogórkowo. Zaplanowany na ten rok projekt: w każdym miesiącu coś nowego idzie dobrze ;) Tzn. tempo zwolniło, bo garderobę mam właściwie odnowioną. Widziałam super kurtki z Zarze, ale w sumie to mam kurtkę i to prawie identyczną. Przydały by mi się nowe buty z tych wsuwanych na gołe stopy (te ostatecznie rozwaliłam), lecz zaraz będzie jesień, więc nie będę nawet szukać.

Jesienny zimowy must have tworzą więc następujące rzeczy:

  • puchowa kurtka dla Lucy
  • kolejne emu-uggsy, bo ubiegłoroczne się rozpadły, a to główne moje zimowe buty
  • i może krótka puchówka dla mnie?

Wklejam Wam dwie rzeczy. Up to plisowany żakiet z Zary, która mi się podoba :) Aaale, jest na tyle awangardowy, że mam nadzieję doczekam z nim do wyprzedaży :) A drugie to zdjęcie z tegorocznej męskiej kolekcji na jesień. Jak to ładnie znajomy napisał: Phi, wielka mi moda. W każdej zimowej kurtce właśnie tak wyglądam :)

16:32, fanta-girl
Link Komentarze (1) »