RSS
poniedziałek, 19 października 2015

Lubię jesień. I tę mokrą, i tę suchą, i tę wietrzną i tę pogodną. I nawet nie przerażają mnie poranne przymrozki i koniec epoki klapeczek. Nie jestem świecąca i spocona jak latem i nie przeraża mnie moje odbicie, co zdarza się w pierwszych mocnych promieniach wiosny. Wiosenną bladość mają wszyscy jak to mawiał kiedyś mój brat. Nie swędzi mnie nos od alergii i nie marzną mi policzki od mrozu...

Podobam się sobie jesienią. I z takim nastawieniem stanęłam z Lucy przy jednym foto-wallu. Zdjęcia przyszły wczoraj i dochodzę do wniosku, że czas przytemperować tę bezkrytyczność ;) Włosy mam za jasne, a i fryzura jest jakaś dziwna. Jutro dzwonię się umówić do pani Aldony...

 

Dziś wkleję Wam więc Lucy. Przerabiają w szkole projekt zapoznawania uczniów z regionami Polski. Temat wałkują cały miesiąc ucząc się o kulturze i o kuchni. Mają pokazy muzyczne, naukę tańca typowego dla danego miejsca, no a zwieńczeniem tematu jest ubranie się w nawiązaniu do przerabianego miejsca. Tak więc jak NIŻEJ panna ubrała się by zaprezentować się jako mieszkanka PODHALA :))

22:48, fanta-girl
Link Dodaj komentarz »